Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
znajomijoe.pl blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl darmowe forum val.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl forumforum.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
Bill... I love U ;)

xx Ksiega fanów tokio hotel xx
xx Wpisz się xx
xx 8 xx




xx aDD! xx


Było już 20281 fanów ;)



Long time ago...
2007
Marzec
Styczeń
2006
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień




Ulubieni:









Linki:
mój zespół




Credits:
Powered by blogi
aliasy www & piksele


zrobiliśmy zakupy i poszliśmy już do domu...
w domu przy kolacji którą zrobiła mama Toma:
-mamo... a tak właściwie jeżeli ty jesteś tu to gdzie jest Bill??
-heh... pojechał do gustava...
-o co ci chodziło?? z tym u sąsiadów...?
-mi kiedy?
-mamo nieudawaj że niewiesz...
-aaa... no chodzi mi o to... Iw wyjdź na chwile!-wyszłam-Tom chodziło mi o to... co robiliście dziś rano,raczej w nocy...-mówiła... coprawda wyszłam ale słychać było wszystko przez drzwi...
-mamo!! przestań!! to jest nasze życie!! mama ivi się do nas nie wtrąca!!
-Tom uspokuj się!!!...-krzyknęła i wyszła z kuchni, poszła do "swojego" pokoju...
-Tom co się stało?
-ivi, ale ona jest... słyszałaś...
-Tom! po co mówiłeś o mojej mamie??
-no bo się ona niewtrąca tak jak moja...-no i oczywiście mama Toma wyszła z pokoju z walizką...
-mamo przepraszam...
-Tom, wiem, niepowinnam się wtrącać... lepiej sobie pujdę...
-co ty mówisz??!-Tom wyrwał jej walizkę z ręki i zaniusł do pokoju... po mojej głowie chodziły myśli typu "heh ciekawska, bezpośrednia i co jeszcze??" Tom wyszedł z jej pokoju...
-ivi chodź już spać...
-ok-skinęłam głową... i poszliśmy do pokoju...
-heh Iw dziś śpimy w twoim czy moim??
-w twoim... tak jakoś wygodniej...
-hehe-zaśmiał się Tom i otworzył drzwi... usiadłam na łużku... koło Toma, przytulił mnie i powiedział "ivi, kotku tak cię kocham..." i pocałował mnie...
-Tom...
-mam pomysł... może pojedziemy nad Wisłe?? jeszcze niebyłem...
-ok:) do ustronia:) kiedy??
-nio teraz moja mama jest w domu i możemy... jutro??
-ok:)
-heh chce ci się spać??
-nie...
-poczekaj ja powiem mojej mamie że jutro rano jedziemy...
-twoja mama też?
-nie!! wiesz ivi spakujmy się teraz... ja zaraz przyjde...-powiedział wychodząc z pokoju... spakowaliśmy się i zasnęliśmy... rano wyjechaliśmy o 07:00... oczywiście nikt nieumiał mnie dobudzić...:P a o Tomie niewspomne... budzik dzwonił chyba jakieś pół godziny... ale spokojnie zdążyliśmy... niejechaliśmy długo... zatrzymaliśmy się w jednym ze stoszkowych domków:) i zaraz wybiegliśmy do centrum:) znam ustroń jak własną kieszeń:) poszliśmy z Tomem na śniadanko a później nad jeden z dopływów nad który chodze za kożdym razem jak tam jestem... było jeszcze dość wcześnie... więc jeszcze nikogo tam niebyło... słońce grzało, woda była ciepła... reszliśmy z Tomam wode mieliśmy po kostki... trzymaliśmy się z ręce... koło środka potoczku stanęliśmy, patrzeliśmy na siebie, nic niemówiliśmy... nasze głowy zbliżały się powoli do siebie... nasze usta dotknęły się zaczęliśmy się całować... zapomnieliśmy o świecie... czułam się jak w 7 niebie... ten wspaniały pocałynek przerwał jednak wrzask Toma... odskoczył ode mnie przez chwile niewiedziałam oco chodzi... dopiero później zauważyłam że jakiś mały dzieciał zsuną spodnie Tomowi... śmiałam się jak idiotka... hahaha!!!! przestałam jak zauważyłam że to dziecko wyciąga aparat... rzuciłam się na kurdupla i wyrwałam mu apatat z rąk... Tom był zajęty wiązaniem spodni... trzymałam aparat nad głową z to dziecko niedosięgało i skakało z rękami uniesionymi w góre... zaczęłam się śmieć... musiało to wyglądać jak scena z kiepskiej komedii... Tom miał mokre spodnie ja użalałam się nad jakimś gnojkiem a przed pięcioma minutami było tak namiętnie... spędziliśmy tam cały dzień... chodziliśmy z Tomem do wieczora... do chotelu weszliśmy koło 23:00... heh niestety był zamknięty... chodziliśmy w koło aż znaleźliśmy faceta który ma klucz... weszliśmy do pokoju... było bardzo gorąco... byliśmy bardzo skąpo udrani... niemieliśmy prawie nic na sobie... przytuliliśmy się... czułam gorące, spocone ciało Toma... padliśmy na łóżko całowaliśmy się namiętnie, bardzo namiętnie... kulaliśmysię po całym łóżku a było one baaardzo duże... raz Tom leżał na mnie (ale on jest ciężki hehe) a raz ja na nim... było bardzo gorąco... ale dałam się ponieść uczuciom, przełamałam się i zaczęłam całować Toma tak jak on mnie... jego usta czułam na całym moim ciele... gdy "przyniusł" się na szyje zaczęłam głaskać go po "ruchliwej" głowie... było nam razem tak dobrze...
-Tom...ahhh, Tom...-niepanowałam nad tym co mówie... Tom też chyba nie... ale niebęde go cytować... niewiem kiedy zasnęliśmy (i kto na kim :P) obudziliśmy się rano jakimś cudem na podłodze... troche się zdziwiliśmy ale... Tom znów wziął się do "roboty" to znaczy, znów zaczą mnie namiętnie całować... ale niestety... ktoś zapukał do drzwi...
-Sorki ale my się tu kochamy!!-zawołam niespodziewaniee Tom...
-Iw... ale mnie chyba wpuścisz!!-o bosche!! t...tt...t..to był...


wiecie kto to był?? piszcie w komciach... może zgadniecie... mam nadzieje że odcineczek się podoba... a to że znam ustroń jak własną kieszeń to akurat prawda;P hehe a mieszkam w katowicach... ok to już kończe...

notka by tokiohotelka napisana: 25/08/2006 00:18:33
[Powrót] musisz tutaj kliknąć!!







+Kto: KaRoLcIa:) | brak maila | strona www |
+Kiedy: 28/08/2006 22:27:10
+Napisał/a: extra!! Kurcze, a to z mamą Toma było extra!! Tylko szkoda, że skończyłaś w takim momencie, bo ja już nie mogę wytrzymać! Normalnie mózg staje (ostatnio nadużywam tego wyrażenie, sorry). Aha, bym już zapomniała, u mnie nowa nocia! Zapraszam!! CAŁUSKI KOFFANIE!!





+Kto: KaRoLcIa:) | brak maila | strona www |
+Kiedy: 28/08/2006 22:27:10
+Napisał/a: extra!! Kurcze, a to z mamą Toma było extra!! Tylko szkoda, że skończyłaś w takim momencie, bo ja już nie mogę wytrzymać! Normalnie mózg staje (ostatnio nadużywam tego wyrażenie, sorry). Aha, bym już zapomniała, u mnie nowa nocia! Zapraszam!! CAŁUSKI KOFFANIE!!





+Kto: malina dziewczyna | brak maila | strona www |
+Kiedy: 28/08/2006 12:25:20
+Napisał/a: no i cio ??? kto tio był ??? Bill ??? Goergi ??? a moze Tola z b27........ buaha ale byłoby gdyby okazlaloby sie ze Tom z Tolą ten teges ....... :D
no ale Twioj blogasek tesh jest suuper :)





+Kto: .../ercia | brak maila | strona www |
+Kiedy: 28/08/2006 11:48:18
+Napisał/a: Thx za komenta twoje opo tez jest fajne!





+Kto: sara | brak maila | strona www |
+Kiedy: 27/08/2006 19:54:13
+Napisał/a: zajebiste opowejdz na mojego bloga ja tez pisze opo





+Kto: Kara | brak maila | strona www |
+Kiedy: 26/08/2006 19:01:06
+Napisał/a: Nom dzieki za pochwałe ale bez przesady ja nie uważam to opko moje za boskie takie zwyczajne , za to twoje jest rewelacyjne nie ma co przeczytalm wszystkie czesci i musze powiedziec ze bardzo mi sie podoba pozdro





+Kto: Kristel | brak maila | strona www |
+Kiedy: 25/08/2006 15:55:41
+Napisał/a: siemka nowa notka u mnie mam nadzieje że wpadniesz i skomentujesz było by super :)





+Kto: Kristel | brak maila | strona www |
+Kiedy: 25/08/2006 11:24:09
+Napisał/a: Super odcineczek już nie mogę sie następnego doczekać :P ja myślę że mogła być to mama Ivi albo Bill ale niewiem...to sie okaże..:) a z tym adoptowaniem to musze się zastanowić :) ake moze zadoptuje kodoś lub coś na twojej stronce... :D pa :*