Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
znajomijoe.pl blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl darmowe forum val.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl forumforum.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
Bill... I love U ;)

xx Ksiega fanów tokio hotel xx
xx Wpisz się xx
xx 8 xx




xx aDD! xx


Było już 20288 fanów ;)



Long time ago...
2007
Marzec
Styczeń
2006
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień




Ulubieni:









Linki:
mój zespół




Credits:
Powered by blogi
aliasy www & piksele


Gucio i Georg przyszli:) zaczą się wywiad... Następnego dnia w szkole NIE BYŁO FAJNIE antyfani TH i fanki biegały za mną z różnymi przedmiotami i chciały mnie zabić ;( do domu przybiegłam zdyszana bo pare osób czekało na mnie pod szkołą... na następny dzień było jeszcze bardziej "nie fajnie" na przerwach musiałam brać swoje rzeczy i iść z naszą wychowawczynią do pokoju nauczyciela bo mówiła że "tam cię niedopadną" po czym zapytała czy ktoś po mnie przyjdzie do szkoły... odpowiedziałam że chyba Bill i Tom przyjdą... a ona na to że lepiej nie bo na nich też będą się wyrzywać... a ja powiedziałam że oni po mnie często przychodzą bo jedziemy od razu na koncerty albo na wywiady do telewizji albo gazety, nio i pani zapytała czy nikt ich niepoznaje i czy dziś mam coś po szkole... powiedziałam:
-oni przychodzą przebrani ale ostatnio jak ich poznali to powiedzieli że dziś przyjdą z ochroniarzami naszymi a dziś akurat nic po szkole niemamy bo pod wieczór idziemy oglądać nasz nowey domek:)
-aha no to daj mi numer do twojej mamy albo nie, jak przyjdziesz do domu to powiedz żeby przyszła do szkoły!
-a jesli moge spytać... coś ze mną niedobrze?? źle się ucze??
-niee... spokojnie chcę tylko porozmawiać o tym jak cię bezpiecznie transportować ze szkoły do domu!
-ale powiedziałam przecież że będzie przychodzić mój ochroniarz a jak przyjdą chłopaki to i ich ochrona:)
-no to dobrze wiem że moge ci ufać:)-powiedziała pani i nagle zadzwonił dzwonek na lekcję
-chodź bo się spóźnisz na lekcję:)-powiedziała otwierając dziwi. naszczęście to była ostatnia lekcja dziewczyny z mojej klasy wyszły ze mną przed szkołe (nie wiedziały że Bill i Tom przyjdą) jak zobaczyły że Bill z Tomem stoją koło (super) spoerowego auta a po mnie idzie ochroniaż zrobiły krok do tyłu... powiedziałam:
-papatki!!- i poszłam przywitać się z Billem i Tomem
(no wiecie jak... daliśmy sobie buziaka i weszliśmy do auta). jak moja kumpelka która "NIBY" kocha się w Billu to zobaczyła to walnęła auto kamieniem i ryknęła "BILL!!" ale już jechaliśmy...
powiedziałam mamie żeby poszła do nauczycielki a my w tym czasie pojedziemy oglądać nasz domek:) weszliśmy z zamkniętymi oczami.
-Ten dom jest piękny-powiedział Georg który już tam był:) przytuliłam go na powitanie:]
-a za co to?-zapytał Georg
-a za to że się za tobą stęskniłam:)-powiedziałam schodząc z niego ;)
-a gdzie nasz Guciek??-spytał Tom i dobrze buzi nie zamkną jak otwożyły się drzwi i wszedł Gucio:) hehe jemu podałam tylko ręke:p i poszliśmy oglądać:) na dole była kuchnia, łazienka, wielki pokój i mniejszy, pokuj gospodarczy i hehe schody po których weszliśmy do góry i tam zobaczyliśmy korytarz i siedem drzwi, pięć było podpisanych naszymi imionami:) to były nasze pokoje mój pokój był "w środku" to znaczy, powiędzy Toma i Billa pokój Toma był z prawej strony a pokój Billa z lewej za pokojem Toma Był od Georga a za pokojem Billa był Gustava:)
szuste drzwi to też był pokój ale jak ktoś do naj przyjdzie albo coś... a szóstedrzwi to była łazienka (wielka łazienka!!)a jeszcze wyżej była WIELKA sala prób:) mało tego!! ogród był jeszcze piękniejszy!! za domem był "barek" (taka chatka drewniana z ladą a za nią było pełno lodówek w kilku były nasze ulubione napoje w innych pełno lodów a w jeszcze innych było pełno fast food'ów do odgrzania w piecyku który stał obok:) myśleliśmy że niema już większego luksusu aż zobaczyliśmy WIELKI BASEN!!
mało!!!! była wielka zjerzdżlnia a obok był brodzik z jaccuzi!!!!!!!! podzieliliśmy się tak że każdy ma dzień w którym gotuje... heh... w tydzień się przyzwyczailiśmy do tego wspaniałego new domku:) siedziałam sobie w basenie kiedy zadzwoniła mama:
-O! hej mamo!
-cześć słonko:) jak tam??
-:)siedze sobie z chłopakami w basenie:) dziennie wieczorem zbieramy się u kogoś w pokoju i gadamy prawiecałą noc wczoraj było super!! siedzieliśmy u mnie ale po godzinie wszyscy poszli oprócz Toma nio i...
-co??
-troche nas poniosło...
-co wy narobiliście??
-nic takiego!! pomalowaliśmy pokój na czarno i zrobiliśmy graffiti... u Toma też:P
-hahaha, musze to zobaczyć!! wiesz? dzwonie bo przejedzie kawałek rodzinki i niemam jak ich pomieścić... moglibyście przenocować Anie??
-kogo?? jaką Anie??
-a co?? niepamiętasz Ani?? byliśmy u nich dwa lata temu...
-aaa... już wiem!!
-nio i cio??
-nie wiem musze sprawdzić czy niemamy czegoś w planach... jakiegoś koncertu, sesji, wywiadu...
-aha... to ok...
-ja zadzwonie pod wieczów:) i ci poweim
-ok no to papa
-A!! czekaj!!-zawołałam ale mama już się rozłączyła... więc ja zadzwoniłam:
-Mamo!!
-przepraszam hihi:P cio chciałaś??
-To że mogłabyś mi powiedzieć kiedy oni przyjadą??
-w piątek.
-a dzisiaj jest??
-poniedziałek
-aha... a no to ja już kończe pa!!- i odłożyłam:D
chłopaki się zgodzili żeby przenocować Anke:D ale :(
mieliśmy sesje o 18:00 ale o 20:00 miała się skończyć więc zdecydowaliśmy że ją przenocujemy... oczywiście mówiłam im że jest strasznie wredna... zadzwoniłam do mamy i powiedziałam że się zgadzamy ale żeby ją przywiozła o 20:30 bo mamy sesje... okazało się że wszyscy przyjdą zobaczyć nasz domek:( ale niemogłam już odmówić mama powiedziała że pryjadą tylko na chwilkę i to mnie ucieszyło chociaż w to nie wierzyłam i niemogłam wierzyć...:( W piątek przyjechali... byli żeczywiście tylko chwilkę:) a anka już się rozgościła (sama!!) trochę sie wkurzyłam że wlazła do mojego pokoju bez pytania i bawiła się moimi rzeczami!!!! wieczorem już umute i przebrane gadałyśmy duUużo aż wszygł Tom w samych bokserkach bo kładł się już spać. zapukał, wszedł usiadł koło mnie:) zpytał o czym gadamy powiedziałam że o różnych żeczach i wtrąciła się Anka:
-O! to słynny pan Tom Kaulitz! Wszyscy mi mówią że jesteś pedałem i niewiedomo co masz w gaciach!! a tak ci coś ładnie stoi... o!! a to są bokserki na guziki?? a może to coś wyjdzie??
-zamknij się zboczona idiotko!!-krzyknęłam i walnełam ją w łeb i wyszła...
-Sory Tom za tę wredną małpę...-powiedziałam do Toma
Tom już się niebardzo odzywał powiedział "dobranoc" pocałował mnie w czoło i poszedł mówiąc zapomnij kotku... uśmiechnął a raczej sprubował się uśmiechnąć... i wyszedł...
-Biedny Tom-powiedziałam pocichu-dla niego to był szok... widać było że był podłamany...
poszłam więc do jego pokoju sprawdzić jak się ma bo w końcu to wrarzliwiec a ta małpa zraniła jego uczucia...
-hej Tom... moge weść??-spytałam
-ta jasne tytak...-odpowiedział cicho
-jak tam żyjesz??-spytałam siadając na łużku Toma
-ta... to niebyło przyjemne....-odpowiedział dalej pocichu-dzięki że tu ze mną jesteś...
rozmawialiśmy długo... wkońcu zasnęłam ale w łużku Toma... obudziłam się po chwili Tom siedział i patrzył na mnie... -wiesz??-powiedział-śpij tu sobie a ja pujde spać u ciebie w pokoju...-szeptał
-niee Anka moze tam przyść rano...-powiediałam-kładź się tu to twoje łużko...
-ta jest wielkie a ty zjmujesz kawałeczek więc ja położe się z tamtej strony i śpimy!-powiedział Tom
-ok-mruknęłam i zasnęłam:)... rano obudziłam się w ramionach Toma... hehe on jeszcze spał... hehe walnęłam go i zaraz się obudził hehehehehe:P tak się śmialiśmy że Bill przyszedł a za nim Anka :D
-a wy co tu??-Billowi mowe odjęło hehehe
-a nic byłam wieczorem pocieszać Toma no i zasnęliśmy hehe:)
-a dlaczego go małaś powieszać??-zapytał Bill
-zapytaj tej małp...-i wtedy zadzwoniła moja komórka to była mama:
-no hej:)
-to ty z Tomem zrobiliśnie Ani???!! dzwoniła wieczorem z płaczem!!
-my nic niezrobiliśmy to raczej ona zrobiła!! prawie całą noć pocieszałam Toma!! a z resztą przecie w naszych pokojach są kamery!! jak chcesz to przyjedź i zobacz!!
-a żebyś wiedziała że przyjade i ja i rodzice Ani!!-i się rozłączyła
-Ty małpo!!-powiedziałam i wybiegłam z pokoju a za mną Tom i Bill... pibiegłam do sali prób zamklęłam kraty na kłutkę i zaczęłam płakać w kącie...
-Ivi otwórz!!-wołali
-idźcie z tąd!!-powiedziałam. i poszli ale wrucili z zapasowymi kluczykami...
-co ci jest??-zapytał tam
-nic-jęknełam-ta małpa zadzwoniła wczoraj do mojej mamy i nagadała jej różnych pierdół!! i teraz znowu będzie afera... a ja je zawsze prawie z tą idiotką przegrywam!!
-ale masz nagrane co się stało!!


hehe ale się rozpisałam... mam nadzieję że lektóra się podoba:) jak dziś będę miała takie pomysły to może napisze jeszcze pare piosenek... kto to wie...
nio ja zapraszam do komentowania!! bay!!

notka by tokiohotelka napisana: 26/07/2006 19:13:16
[Powrót] musisz tutaj kliknąć!!







+Kto: KaRoLcIa:) | brak maila | strona www |
+Kiedy: 27/07/2006 22:41:29
+Napisał/a: hej! Ten komentarz będzie bnaaaaardzo długi, ale proszę przeczytaj go do końca! Nie napiszę, że masz fajnego blogaska, bo zapewne wiesz, że tak jest:) Nie napiszę, że ten blog mi się podoba, bo gdyby było inaczej nie komentowałabym. Nie martw się, nie napiszę, że koniecznie muszisz wpaść na mojego bloga, choć byłoby miło... Buziaczki!! Czekam na kolejną notkę!! Pozdrowionka!!





+Kto: Kristel | brak maila | strona www |
+Kiedy: 27/07/2006 13:12:50
+Napisał/a: siemka super opowiadanko :) bardzo mi się podoba czekam na następny odcinek jak możesz to mnie powiadom było by miło :) i dodaję Cię do ulubionych pa :*