-kochanie, ivi, kotku-rozlegało się nademną rozpaczliwe szlochanie-nie... nie, nie rób mi tego, nie zostawiaj, nie... nie, dlaczego ty, dlaczego???!! Błagam, nieeee...-głos był coraz cichszy, coraz bardziej zmęczony...-błagam...-powtórzył jeszcze raz, prawie nieusłyszalnie... z wielkim trudem otworzyłam oczy... nie ma słów by opisać to co zobaczyłam... to była twarz Toma, ale... taka wyczerpana, taka zmęczona... Miał strasznie podkrążone oczy, twarz siną, był cały we łzach, klęczał na kolanach przed moim łużkiem, w rękach tulił moją dłoń... popatrzył na mnie, uśmiechną się, choć nie można tego nazwać uśmiechem... Widać że było mu trudno, pogładził mnie dłonią po twarzy iszepną, z wielkim wysiłkiem
-kochanie...
-ttt...-chciałam odpowiedzieć ale było mi trudno... nie umiałam... Tom połorzył głowę obok mojej, gładził mnie dłonią po policzku w jego oczach, dostrzegłam niepokuj, szczęście i smutek zmieszane w znak, który mówił że nie umi uwierzyć... po jego policzku spłynęła łza... nic nie mówiliśmy, to była magiczna chwila, chwila której nie zapomne do końca życia... nawet dłużej...
***
mijały miesiące... powoli dochodziłam do siebie, Tom był cały czas ze mną, wspierał mnie w trudnych chwilach, śmiał się razem zemną gdy tylko mógł, był mi tak bliski... teraz... teraz gdy go zabrakło...jest całkiem inaczej... jest smutno, nie umiem się cieszyć... nie umiem o niczym myśleć, tylko o nim... dlaczego tak sie stało?? dlaczego rozstania tak bolą?? zadaje sobie to pytanie już od dłuższego czasu... ale nie umiem sobie na nie odpowiedzieć... jest z tym ciężko, potwornie ciężko... to jest już chyba koniec, Tom wyjechał... mówi że mnie kocha że o mnie nie zapomni ale ja czuje że coś jest nie tak...
moje serce ciągle się łamie, żyłam tym opowiadaniem ale nie moge już... każdej nocy gdy ide spać mam nadzieje że już nie wstane... nie wiem co napisać... może będe tu jeszcze pisać rozdziały... ostatnio tak wiele dzieje się w moim życiu... nie chce się rozpisywać na ten temat... pewnie teraz siąde gdzieś w kącie i napisze piosenkę lub wiersz... bay..
notka by tokiohotelka napisana: 7/01/2007 21:21:17
[
komentarzy 3]
musisz tutaj kliknąć!!