-nio to choćmy!!-mówie... Szliśmy dość dłudo... Ale wreszcie doszliśmy

-Hej ale tu jest super!!-podnieca się Tom

-

widzicie tego ochroniaża??-woła Bill wskazując ochroniaża.
-nio...-szybko odpowiadam
-on ma w rękach... frytki

może mu je zarombiemy??-kontynułuje Bill
-po co??-pytam
-no chdź będzie fajnie!!-zachęca mnie Tom...
-OK

-zgadzam się

ahh... bez namysłu Bill podbiegł do ochroniaża i wyrwał mu frytki




ochroniarz tak się wkurzył... przez pół godziny musieliśmy przed nim
uciekać

-no to już do tego kina w centrum handlowym niepujdziemy

-pękamy ze śmiechu

-ale frytki mam

-śmieje się Bill
-AAAAAAAAA!!!!!!!!!! Za dwadzieścia minut mamy film!!!!!! Tam jest daleko!! szybko, biegnijmy!!-pacze na zegarek...
-ehhh... mamy jeszcze jeden powód żeby uciekać... OCHRONIAŻ TU BIEGNIE!!!!!!!!!!!-przerywa mi tom
-pitamy!!!!!!!!-woła Bill

sgubiliśmy ochroniaża dosłownie przed kinem

-co za oszczędność czasu

-mówie patrząc na zegar w kinie
-no biegnijmy na ten film!!-poganiam. do sali weszliśmy ostatni ale i tak było dużo miejsca

-Ale było super

-mówi Tom
-nio

-dodaje
-teraz chodźmy na dyske!! Do piramidy!!-mówi Bill...
Na dysce było suupcio




Wruciliśmy około 3:00 w nocy
Leżałam na łużku... nagle zadzwonił telefon...
-Hej Ivi!! moge do ciebie tak mówić kotku??
-haha! Hej!! ty się zdecyduj czy Ivi czy kotek:)
-no to i tak i tak:) myszko XD
-wrrr...
-ok :) przestaje już:)! przejdziemy się na spacer??
-Tom tobie chyba odbiło!! jest po trzeciej!!
-eee... no to jutro przyjde około dziesiątej ok??
-w nocy??
-

niee!! RANO!!
-ok

-ale żeby Bill się niedowiedział... wcisne mu kit że ide do sklepu

-zapomniałeś że to twój brat bliźniak??
-no nie... a co??
-a to że on wyczuje

!
-a no też prawda... e.. no to nic niepowiem

on śpi do dwunastej

-śpioch

!! no dobra ale co ja mu powiem????
-że idziesz do qumpeli


-ok!!
-musze kończyć bo moja mama się wnerwia ;(
-no to papa kiciu!!

całusy!!
-do jutra!!
notka by tokiohotelka napisana: 23/05/2006 14:43:10
[
komentarzy 3]
musisz tutaj kliknąć!!
Tekst pogrubiony
-Niechce być niegżeczna ale nie powiem... jeżeli chce pani wiedzieć to prosze oglądać za tydzień vive o 17:00

-odpowiadam nieśmiało...

-no dobrze...-mówi tak jakoś dziwnie nauczycielka

Wtedy zadzwonił dzwonek na lekcje... To była przedostatnia lekcja jeszcze angielski...
Niemiecki był suuuper!!!! rozmawiałam z nauczycielką tylko po niemiecku

i nikt z klasy nic niezrozumiał

!! I powiedziała że dostanę szóstkę z niemieckiego na koniec roku

!!
Na następnej przerwie wszyscy się śmiali że niby jestem kujon

długo się kłuciliśmy... Wszyscy zaczęli gadać że to z powodu tokio hotel bo mam na ich punkcie bzika (i się niemylili

)
Ale ja siedziałam cicho bo moja rozkręcająca się kariara była tajemnicą aż pokażą mnie w tokio hotel w telewizji

Wszyscy żucali teksty typu:
"Hahaha nigdy się nawet niespotkasz z nimi!! twoje mażenia się nigdy niespełnią!" A mi tylko chciało się śmiać!!

na tej przerwie znowu zadzwonili Bill i Tom

:
-Heej niezabierzemy ci dużo czasu... chcemy tylko powiedzieć że przychodzimy po ciebie zaraz jak skończysz lekcje!!!! -woła Bill
-Ale gdzie mnie chcecie zabrać??-pytam
-zobaczysz

!!-Krzyczy Tom
-Ok, ok... ja już musze kończyć bo jest dzwonek... BAY!!-wołam i szybko wstaje bo akurat nauczycielka wchodzi do klasy
Po lekcjach qupmele mnie zatrzymują
-Hej!! Idziesz z nami do parku??-proponują wypad
-Niee-odmawiam
-qurde! ale ty się zmieniłaś! co ty ciąglr robisz że nigdy niemasz dlanas czasu???-wnerwiają się
-zaniedługo się dowiecie

Ale teraz już uciekam...-odpowiadam
W domu Bill i Tom już czekali... Gustav i Georg musieli wyjechać już do niemiec... Ale z bliźniakami niedasię nudzić


-No to co?? przebierz się i cię porywamy

-OK!!!!!!!!!!!!!!-wołam i ide się przebrac w moją nowiutką miniówkę

- I jak wyglądam??- wychodze pochwili z ubikacji
-

Suuuper- aż im szczeny opadły

-

No to gdzie idziemy- Śmieje się
-niewiemy-odpowiadaja Bill
-

Co??-jestem zaszokowana
-Nieno, żartuje oczywiście

-Odpowiada roześmiany Bill
-Ok! Bill zamknij się już!!-mówi Tom
-A niby czemu??

-Dogaduje Bill
-Bo tak!!- Tom
-Już??-wkurzam się
-OK! ni to tak: najpierw pujdziemy do Mc'donalda później do kina a później na dyskotekę!!
-

-byłam strasznie zaszokowana i z wrażenia aż Tom mnie przytulił

-OK no to choćmy!!!!!!!!!-wołam

Szliśmy trochę długo bo niechcieliśmy się tłuć tramwajem

W Mc'donaldsie Bill Wypił chyba z dwa litry coli

Ja musiałam zamówić trzy zestawy bo chłopaki nieznali zadobrze polskiego...
-Widziałaś jak ta kelnerka się gapiła jak zamawiałaś trzy zestawy??

-Nabija się Tom
Po godzinie wyszliśmy z tamtąd...
-Hej! patrzcie! tu jest napisane jakie są filmy w kinie do krórego idziemy i o której!-zauważa tabliczkę Bill
-No to może pujdziemy na "epoke lodowcową 2" ??-proponuje Tom
-Ok chciałam to zobaczyć

-zgadzam się
-ahhh... to ja też na to ide (przegłosowane)-wzbycha Bill
-A na co chciałeś iść??-pytam
-

też na to

-Śmieje się Bill
-Coś ci dzisiaj humorek dopisuje

-Śmiejemy się z Tomem
-No to wszystko byłoby fajnie ale najwcześnie film jest za dwie godziny...-mówie
-No to co?? pokażesz nam centrum handlowe

tem też podobno jest kino

i jest zupełnie tak samo

-Mówi Bill
-ok!!-Tom.
notka by tokiohotelka napisana: 19/05/2006 23:36:03
[
komentarzy 0]
musisz tutaj kliknąć!!
Tekst pogrubiony
Bawiliśmy się tak jeszcze bardzo długo... później pozałatwialiśmy wszystkie sprawy

. ale nikt jeszcze o mnie nie słyszał...
dzień później przez telefon:
-Hej! mam super wiadomość! mamy nową piosenkę! przyjedź do studia!!! my już czekamy!!!-mówi w pośpiechu Bill
-OK!!!


!!!!-odpowadam zwywając się z miejsca. gdy już dobiegłam wszystko było przygotowane do nagrywania!
-śpiesz się!!!!!!!!!!-poganiał mnie menager
-ok. ok!-mówię
-No to co??? prosze to tekst!-chłopcy wręczyli mi karteczkę z tekstem nowej piosenki. Byłam strasznie podekscytowana bo to była moja pierwsza piosenka

a i chłopcy byli szczęśliwi

-ok! no to zaczynamy!!-Woła Gustav.
skończyliśy po czterech godzinach...
-Ale było super!!!-mówi Tom
-No i jak wam się podoba??-pyta menager puszczając nagranie...
-bomba!!!!!!!!!!!!!!!-krzyczymy
-No to co jutro kręcimy teledysk??
-pewnie!!!!!!!!!!!!-znów krzyczymy chórem. po czym już idziemy do domu (ja) a chłopcy do hotelu ponieważ niechcieli wpaść do mnie :(
teledysk kręciliśmy osiemnaście godzin było to męczonce ale i przyjemne. Efekt końcowy był zarąbisty!!!
po wekendzie wruciłam do szkoły... wszyscy mówili że się zmieniłam... ale ja nic nie mówiłam o moich przerzyciach...
Na trzeciej przerwie przed niemieckim zadzwonili Bill i Tom... oczywiście pani z niemieckiego była wtedy w klasie...
Nasza rozmowa przez telefon:
-Siema!-mówi Bill
-Człowieku czy ty jesteś normalny??? ja jesttem w budzie!! kończe o 13:25!!!!!!!!-mówie zaszokowana
-nom wiem! ale musiałem ci powiedzieć że za tydzień naa vivie o 17:00 będzie leciał nasz nowy teledysk!!-bierze słuchawkę Tom
-AAAAAAAAAAAAAAAAA

!!!!!!!!!!-omało co nie zemdlałam ze szczęścia!!!!!
-dobra musze już kończyć!!-wołam rozłanczając się.
-Z kim rozmawiałaś tak dobrze po niemiecku???-pyta wścipska nauczycielka!!!
notka by tokiohotelka napisana: 15/05/2006 19:06:26
[
komentarzy 0]
musisz tutaj kliknąć!!
Tekst pogrubiony
-ale, niwpowinnam się pytać... jesteś porządny chłopak :) Tak samo jak Tom, Gustav i Georg!:D!-mówi mama
-No sio mi z tąd!przejdźcie do drugiego pokoju ja musze porozmawiać z mamą naszej iwy!-mówi menager.
Ja dale siedziałam cicho jak mysz pod miotłą.
-ale dlaczego??!!-oburzyli się chłopcy, i ja!
-musimy porazmawiać! a wy idźcie się lepiej poznać! chociaż niee... idźcie lepiej do hotelu uprzedzić że zostajemy dłużej! puźniej idźcie upszedzić że zostajemy tym od sesji zdjęciowych, wywiadów w polsce i w niemczech!! a przede wszystkim zadzwońcie wreszcie do rodziców!!
-ale... ok no dobrze...-mamrocze Georg
-ale poczekajcie pujdziecie później! Wejdźcie do drugiego pokoju pobawcie się z króliczzkiem! bo zaraz będzie obiad!
-ok... ok:<-mówi Tom. i wchodzimy do drugiego pokoju...
-mogę go... to znaczy ją, wziąść na ręce??-pyta Bill
-NIEE!! Nie głaszcza jej Bill! Ty ją weź Tom!!-wołam odciągając Bill'a od klatki.
-A dlaczego Tom może z ja nie??!!-oburzył się Bill
-No bo ty jesteś ubrany na czarno a Tom niee!-odpowiadam
-A to ma jakieś znaczenie??-dopytuje się Bill
-Tak! ona jest biało czarna! i jak masz czarne ubranie to strasznie się leni! a tej sierści nieda się tak łatwo zciągnąć!!-wnerwiam się
-No ok to ja ubiore bluze:)-mówi Bill
-OK!
notka by tokiohotelka napisana: 5/05/2006 17:12:54
[
komentarzy 1]
musisz tutaj kliknąć!!
Tekst pogrubiony
Hej! Fajne opko?? Zrobiłam przerwę i dam dla rozrywki filmiki i blogi o tokio hotel

No to blogi (moje)

:
mój pierwszy blog o th
a tutaj jest strasznie dużo fotek :P
A teraz filmiki teledyski i wywiady :P
"Beichte" z koncertu
Pokaz zdjęć do podkładu "Durch den Monsun"
pokaz zdjęć do podkładu "unendlichkeit"
Tom is 2 sexy 4 this world *gg*
"Schwarz"z koncertu
pokaz zdjęć do podkładu "beichte"
viva-live
viva-interview
Tom na koncercie
pokaz zdjęć do podkładu "Ich bin nicht' ich"
:p złapali Billa na podwórku i kazali mu śpiewać :p
Teledysk "Durch den Monsun"
echo2006
"Rette Mich" z koncertu
pokaz zdjęć do podkładu "my humps"
Bill jak był mały
top news
Mam ich jeszcze bardzo dużo ale dam iedy indziej

papapapa!!

lece!!
notka by tokiohotelka napisana: 3/05/2006 22:13:30
[
komentarzy 0]
musisz tutaj kliknąć!!
Tekst pogrubiony
Dzień dobry! Ale ja was chłopcy znam... przedstawiliście się przy ostatnim spotkaniu :)-odpowiada moja mama
-No co tak stoicie? wchodźcie do środka!-wołam
-Hi! ale fajny królik!-mówi Bill głaszcząc Króliczka Ciusię
-nazywamy ją Ciusia albo Mysza :)-wołam
-HAHAHA

! Ale ona liże-Woła Tom
-No i już was polubiła :)-uśmiecham się :)
-No dobra ale siadajcie już!!!-woła mama
-Tak! już idziemy!-odpowiada Georg
Gdy już wszyscy usiedli:
-a więc zgodzili się państwo??-pyta zniecierpliwiony menager
-mmm... TAAAK!-Odpowiada mama
-Jest!! ale fajnie!- Wołają Gustav i Tom
-:)-mama
-A może chcecie się czegoś napić albo ciasta upiekłam specjalnie :)??-pyta mama z wielkim uśmiechem na twarzy
-Niee! niechcemy robić kłopotu!-mówi Tom
-Nalegam!!!!-mówi przekonująco mama.
Pod nieuwagę mamy Tom pokazuje coś Billowi, jakiś znak żeby poszedł do kuchni, a on przytrzyma moją mamę w pokoju.
-przepraszam...-mówi Bill wychodząc
I wchodzi do kuchni... Następnie wyciąga cały zestaw strzykawek :0 A mama to zauważa... gdy Bill przychodzi widać na podramieniu rany jak po zastrzyku...
-mam pytanie!!-woła mama
-tak??-pyta Tom
-Czy wy berzecie narkotyki??!!
-NIEE!!
-Nie?? A co Bill ma na podramieniu?? widziałam strzykawkę!!!!!
Wszyscy zamilkli

a Bill, manager i Tom pokazywali sobie jakieś znaki.
-Powiedz! niewstydź się Bill to nic takiego...-odezwał się po piętnastu minutach milczenia menager.
-Tak

??-Niecierpliwiła się mama
-No dobrze... ale prosze nikomu nie mówić... jestem chory na cukrzycę... i musze sobie wstrzykiwać insulinę...
-Na podramieniu???!!!-dalej dopytywałam się mama
-Właśnie sam się dziwie... tak kazał lekarz a podobno jest najlepszym lekarzem w mieście...-opowiedział Bill ze smutną minką...
-aaa... przepraszam...

-zaniemówiła mama
-niema za co :< niewiedziała pani... ale już się przyzwyczaiłem bo wiele osób mnie podejżewa o narkotyki... ale kto to może wiedzieć... No ale ja i tak nielubię o tym mówić...-Uśmiecha się Bill
notka by tokiohotelka napisana: 3/05/2006 20:16:43
[
komentarzy 0]
musisz tutaj kliknąć!!